czwartek, 1 maja 2014

MANGOWE ZDOBYCZE KWIETNIOWE




I jak każdego pierwszego dnia nowego miesiąca, czas na podsumowanie poprzedniego.
Jeśli marzec nazwałam "mangową rozpustą" to jak nazwać kwiecień ?
Jeśli wpadniecie na jakiś pomysł, czekam na komentarze :P
Ja tymczasem skończyłam walkę ze zmieszczeniem mang w kadrze... ^^'


Po pierwsze, przepraszam za długą nieobecność, uczelnia, problemy zdrowotne i inne czynniki złożyły się na fakt, iż praktycznie wcale nie korzystałam z laptopa. 

Po drugie jestem na etapie tworzenia swojej mangi, a właściwie fabuły do niej. Wymyśliłam tytuł, zaprojektowałam okładkę i stworzyłam ogólny zarys fabuły. Kwestia napisania całości oraz znalezienia rysowników i można wydawać :P

 ***


A teraz przejdźmy do sedna postu, mianowicie kwietniowych mangowych zakupów...

Właściwie sama już nie pamiętam, które dostałam od znajomych, które zdobyłam dzięki Centrum wymiany Bezgotówkowe, a które kupiłam sama, dlatego po prostu je wymienię, nie wdając się w detale dotyczące wejścia w posiadanie konkretnych tomów.





Mamy tu nowość od wydawnictwa Taiga, czyli #3 "Walkin' Butterfly", który pojawił się na początku ubiegłego miesiaca, zawierający wywiad z polską modelką- Alexą Łuczak.
Kolejną widzimy pełną kolekcję "Paradaise Kiss", której historią jestem zauroczona(ta słodka Miwakooo *_* so kawaiii >v<, ekhmm... wybaczcie, nie przystoi 21-latce takie zachowanie dd)
Zdobyłam także coś, czego wcześniej nigdy nie czytałam, tzw. fanfik, "Akatsukiss". Nie jestem przekonana i myli mnie fakt, że nie czyta się tego od tyłu ^^'




Nstępna pełna kolekcja, tym razem manga "Chobits", typowy prosty i lekki w odbiorze romansik/komedia, niemniej jednak przeczytałam całość dosłownie na jednym wdechu, świetnie napisana i do tego dziecinnie piękna historia, pomimo że mój wiek zobowiązuje do nieco bardziej dojrzałej literaty, czasem warto sięgnąć po coś nieco bardziej infantylnego, od tak, dla przyjemności.



Kilka(naście) tomów znanej chyba każdemu mangi "Naruto". Resztę się dozbiera, nie? :P






Oba tomy "X-a" z całą pewnością otrzymałam w prezencie od kolegi, zaś 1 tom "Hack'a" i "Bleach'a" kupiłam w antykwariacie za 4 zł.




Podobnie jak X-a, w posiadanie trzech tomów "Death Note" weszłam dzięki dobroci koleżanki.
Kolejno pierwszy tom "Another" (o której marzyłam i nie mogę się doczekać kiedy dozbieram resztę) i pełna kolekcja "Alicji w Krainie Serc", którą od dawna usilnie próbowałam zdobyć, nie wykorzystując w tym celu internetu, niestety jednak jestem lekko zawiedziona tą historią, ale właściwie dopiero ją zaczęłam, więc może ostatecznie zmienię zdanie.




Dalej tomy 8-13 ukochanego "Kuroshitsuji" oraz 5 tomów "Brzoskwini", otrzymanych jako gratis.




I na koniec siedem tomów "Suppli".


A teraz czas zabrać się w końcu za pisanie obiecanych już sobie recenzji mang. W kolejności będą to "Paradise Kiss" i "Chobits" (obiecałam sobie czytać tylko te, których posiadam już pełną kolekcję)
Aktualny stan mojej mangowej półki można doglądać po prawej stronie  szablonu bloga.

A Ty ile tomów w jednym miesiącu jesteś w stanie udźwignąć ? >v<

14 komentarzy:

  1. Łooo, tyle na jeden raz? Pięknie!
    Ostatnio będąc w Warszawie stwierdziłam, że mangowy antykwariat to bogactwo. Żałuję, że nie mam czegoś takiego u siebie :c

    Ja od kilku lat nie mogę zdobyć 1 tomu Chobits. Poważnie, albo niedostępny, albo "ktoś niedawno kupił".. Pech po całości.
    ParaKiss fajny, fajny (:
    Peach Girl daawno temu odkupiłam od kogoś.. Heh, romans niczym tani melodramat argentyński :D

    W walkin butterfly jakoś nie mogę się przyzwyczaić do kreski, Kuro się ciągnie jak.. :D Alicja bardzo przyjemna, a Another o dziwo wciąga.

    Gratuluję łupów i życzę miłego czytania :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie z tym samym skojarzyła mi się Brzoskwinia :P

      Dziękuję >v<

      Usuń
  2. A myślałam, że to ja za dużo w kwietniu kupiłam, ale widzę, że w porównaniu do niektórych to nie jest ze mną jeszcze tak źle. xP
    Jak piszesz, Chobits pomimo swej nieco dziennej i prostej fabuły jest naprawdę sympatyczną serią, którą naprawdę dobrze się czyta.
    Osobiście nie jestem fanką shoujo typu Brzoskwinia, jeśli chodzi o Paradise Kiss to anime jakoś specjalnie mnie nie zauroczyło, więc nigdy nie sięgnęłam po mangę.
    Życzę powodzenia w kolekcjonowaniu całych serii, szczególnie X. >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Brzoskwinka też nie bierze, dostałam w gratisie, więc przyjęłam :P
      Dziękuję, za powodzenie :) Moimi priorytetami, w całościach są "Kuroshitsuji" na bieżąco brak mi jeszcze tomu 2, 14 i najnowszego 16, na bieżąco "Karneval" i "Walkin' Butterfly" + nowości które dojdą m.in. "Danzai no Maria" i "Doll Song" , dozbieranie "Death Note" i "Another" :)

      Usuń
    2. A jeśli manga "Paradise Kiss" Cię nie wciągnęła, nie zrażaj się. Manga jest na prawdę świetna! Znacznie lepsza niż anime. :33

      Usuń
    3. Właśnie słyszałam, że manga różni się od anime, ale jakoś nie mam gdzie wepchnąć tego tytułu w już i tak napięty grafik wydatkowy. xD

      Usuń
  3. O, widać że w tym miesiącu również zakupy Ci się udały :) Ja wciąż czekam na moją paczkę, ale pewnie dopiero po tym długim majowym weekendzie przyjdzie.
    "Chobits" jest fajny, jest jedna z pierwszych mang jakie udało mi się skompletować, więc mam do tej serii sentyment, no i świetna kreska CLAMPa (zwłaszcza stroje *.*).
    "Brzoskwini" też mam kilka tomów, oglądałam anime i jakoś nie chciałam dalej kontynuować zbierania mangi :P
    "Suppli" posiadam jeden tom, zauroczyły mnie okładki tego tytułu i kreska jest naprawdę ładna, ale gdzieś czytałam, że fabularnie jest średnio, więc wciąż się waham nad kolejnymi tomami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jestem fanką kreski CLAMPa (。♥‿♥。)
      Po "Brzoskwinie" sama z siebie również bym nie sięgnęłam, dostałam za free to wzięłam :P
      To prawda, kreska, jest genialne, genialne rozrysowane postaci i sceny, niemniej jednak jest bardzo "ciężka" w odbiorze, długo i powoli się ją czyta... Po pewnym czasie po prostu staje się męcząca (⇀‸↼‶)

      Usuń
  4. Szalenstwo!
    A ja tam lubie jak polskie fanfiki/doujiny etc. sa rysowane "od przodu", a nie od tylu - bardziej dziwne mi sie wydaje jak Poak probuje udawac na sile Japonczyka i rysowac od tylu. No, ale to moje osobiste zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile tego *__* Miałam okazję przeczytać Alicję i osobiście nie wydałabym kasy na tą serię. Tak jak np na Karnevala jestem gotowa wydać kasę na okładki i kreskę, to w przypadku Alicji spasowałabym przy 1 tomiku. Moim zdaniem niektórzy bohaterowie w Alicji są tam niepotrzebni... A i fabuła do mnie nie przemawia~
    Ale plus za 1 tomik Bleach ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się kreska Alicji podoba, obwoluta te śliczna. Zakupu dokonałam dużo taniej aniżeli musiałabym zapłacić w Empiku, czy sklepie internetowym, a dokonałam go z czystej ciekawości, bo kocham historie na bazie "Alicji w Krainie Czarów" ;)

      Usuń
  6. Whoa, ile tego! Moje zakupy też chyba będą tak wyglądać, gdy się wreszcie zbiorę i pójdę do sklepu komiksowego, bo nie byłam tam już od kilku miesięcy ;_;
    Eee tam, Twój wiek zobowiązuje Cię do tego, żebyś się dojrzale zachowywała, lubienie bardziej dziecinnych rzeczy nie jest wliczone w pakiet. Wewnętrzne dziecko/nastolatek, te sprawy ;)
    Też bardzo lubiłam Miwako :) Kiedyś muszę obejrzeć animowany ParaKiss, a może nawet tę serię o jej starszej siostrze, Yazawa robi świetne postaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklep komiksowy o(≧▽≦)o
      Właściwie to masz racje. Chyba w każdym jest mniejszy bądź większy pierwiastek dziecinności :P
      Zgadzam się w kwestii postaci, są bardzo wyraziste, charakterystyczne i hm... specyficzne ^^

      Usuń
  7. A myślałam że tylko ja sieję rozpustę na polu mangowym o_O
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń